Hej
kochani! Ponownie przychodzę do Was z recenzją kosmetyków firmy REVERS. Nie
ukrywam, że ich produkty są moimi ulubieńcami i chętnie je testuje. Jeśli jeszcze do tej pory nie
słyszeliście o polskiej marce Revers Cosmetics i ich kosmetykach, to zapraszam na
dzisiejszy wpis.
Klika słów o marce…
Marka Revers Cosmetics jest bardzo młoda, ale wciąż się rozwija. Działa nie tylko na polskim rynku, ale i również na zagranicznym, co jak dla mnie jest ogromnym atutem.
„Naszym celem
jest tworzenie najwyższej jakości kosmetyków, dostępnych dla każdego w
przystępnej cenie. W
naszej ofercie znajduje się szeroka gama wód perfumowanych damskich i męskich
sygnowanych logo LOTUS PARFUM, oraz wód toaletowych GIORDANO AMARO. Ponadto
oferujemy pełną gamę kosmetyków kolorowych do makijażu REVERS BEAUTY &
CARE, w linii tej znajdziemy wszystkie produkty niezbędne do wykonania pełnego
makijażu twarzy, oraz bogaty wybór kolorystyczny lakierów do paznokci.”
Aksamitny
puder rozświetlający - STROBE & GLOW HIGHLIGHTER jak informuje nas
producent to sposób na rozświetloną cerę każdego dnia, przez co sprawia, że
wygląda ona na świeżą, wypoczętą i zrelaksowaną idealnie wpisując się
obowiązujące trendy makijażowe. Opakowanie jest typowe – okrągłe a na odwrocie
znajdziemy krótką instrukcję dotyczącą sposobu nakładania pudru. Produkt
występuje w czterech wersjach kolorystycznych. Ja postawiłam na kolor nr 3,
czyli Champagne, mimo że nie używam na co dzień pudru rozświetlającego. Zdjęcia
na stronie lekko przekłamują odcień faktyczny i
myślałam, że będzie bardziej wpadał w róż aniżeli w beż…zresztą nic nowego,
kiedy decydujemy się na produkt z internetu. Puder jest solidnie wykonany i nie ma
problemów z nakładaniem produktu na pędzel, co bardzo mnie cieszy. Produkt
ładnie odbija światło, ale nie powoduje nadmiernego świecenia. Ponadto nie
pozostawia smug, ładnie się rozprowadza po cerze i co chyba najważniejsze nie
zmienia odcienia z połączeniem z podkładem. Jako że nie używam pudrów rozświetlających
jest mile zaskoczona.
Puder
ryżowy? Hmm.. jako że nie używam w swoim codziennym makijażu żadnych pudrów,
był dla mnie wielkim odkryciem. Dlaczego? Mianowicie, za każdym razem kiedy
nakładałam jakiś puder moja cera nie wyglądała dobrze, wręcz brzydko a co
więcej za chwilę miałam małe czerwone plamki. Powiem szczerze, że trochę się
obawiałam, aby przetestować ten produkt, ale pomyślałam, że zaryzykuję… i to
był strzał w 10! Nie dość, że opakowanie pudru totalnie mnie urzekło swoją
prostotą a zarazem elegancją to jeszcze moja cera wygląda pięknie. Po otwarciu czuć
woń kwiatów, jakby róż, zapach jest śliczny, uwielbiam woń róży. Sam puder jest
bardzo dobrze zmielony. Nie pyli się zbyt mocno przy używaniu. Nie ma problemów
z nabraniem kosmetyku na pędzel bądź inne urządzenie do aplikacji. Ponadto nie
powoduje zmiany koloru pudru, idealnie stapia się z cerą i wygląda naturalnie. Jako że kosmetyk jest biały (rzecz jasna,
przy pudrach ryżowych – z tego co czytałam) nie wybiela twarzy i na dodatek
jest transparentny. Producent zapewnia, że kosmetyk nie wysusza. I tutaj muszę
przyznać mu rację, bo naprawdę tak jest. Co do trwałości muszę powiedzieć, że nie
trzyma cały dzień, ale utrzymuje się do 4 godzin, jak było w moim przypadku. Puder
ryżowy był dla mnie wyzwaniem, ale miłym wyzwaniem i zaskoczył mnie swoimi właściwościami.
Matujący podkład FIX MAT ALL in ONE
Na wstępie już mogę powiedzieć,
że pozytywnie zaskoczył mnie ten podkład, ale nie było tutaj wielkiego
zdziwienia, ponieważ uwielbiam wszystkie podkłady firmy Revers i to nie była
dla mnie nowość… jak zwykle jest to dobry produkt. Matujący podkład jak sama
nazwa wskazuje ma pełnić funkcję matującą i właśnie taką pełni. Nie mam
idealnej cery a produkt świetnie kryje wszelkie moje niedoskonałości. Ładnie
ujednolica cerę, spaja ją i dodaje blasku a także wygładza. Nie odcina się na
linii żuchwy, co jest bardzo ważne. Wraz z połączeniem z korektorem tworzą niesamowity
makijaż, nie powodując przy tym efektu sztucznej maski. Jego konsystencja jest
pośrednia, nie jest zbyt gęsty ani nadmiernie rozrzedzony - bardzo dobrze
rozprowadza się po skórze. Podkład, który wybrałam ma przyjemnie naturalnie
beżowy odcień – nr №30 natural beige, idący w ciepłe tony. Matujący podkład znajduje
się w miękkiej tubce z zakrętką o pojemności 40ml. Jestem z niego bardzo zadowolona, ponieważ
wygląda naturalnie i delikatnie, a taki efekt w makijażu lubię najbardziej.
Cienie do powiek NEWCITY TRENDS, PROFESSIONAL EYESHADOW PALETTE
Kolej
na cienie do powiek tej marki…. a więc przyznam szczerze, że przy wyborze swojej
paletki nie mogłam się zdecydować na jakie odcienie postawić, ponieważ każdy
wariant ma coś w sobie i z każdą paletką
można wyczarować świetny makijaż dzienny
lub wieczorowy. Sklep oferuje nam osiem wersji kolorystycznych, z
których prawie każdą chciałabym posiadać. Ja postawiłam na paletę o numerze 01,
gdzie znajdują się piaskowe, neutralne kolory, ale także metaliczny odcień i tzw. baby pink oraz brąz ze złotą poświatą.
Cienie mają wysoki poziom nasycenia koloru i łatwo rozprowadza się je po
powiece. Co więcej, nie brylują się, dzięki czemu pozostawiają gładki, piękny
odcień. Przy aplikacji nie obsypują się. Producent zadbał również o krótką
instrukcję ze wskazówkami jak aplikować cienie wraz z rozświetlaczem, którą
znajdziemy na odwrocie opakowania.
Lakier do ust SHOW MATTE LIP LACQUER
Na koniec zostawiłam mojego
ulubieńca całego zestawu. Lakier do ust Show Matte dostajemy w opakowaniu
typowym dla błyszczyków czyli przezroczyste podłużne opakowanie i odkręcana
nakrętka z aplikatorem. Jeśli chodzi właśnie o ten aplikator jest miękki i
świetnie rozprowadza lakier na ustach. Matowa pomadka jaką posiadam
jest numerkiem 11, ale nie jest tak ciemna jak na stronie, co bardzo mnie
cieszy. Gama kolorów jest przepiękna i z chęcią wypróbowałabym jeszcze numer 6
czy też 16. Aplikując pomadkę wystarczy
jedna warstwa, aby cieszyć się pięknymi ustami przez kilka godzin. Ma
niesamowicie dobre krycie, czasem potrzebuje pędzelka, żeby rozsmarować
warstwę, aby nie mieć zbyt mocno umalowanych ust. Największą zaletą jest trwałość, pomadka utrzymuje się na ustach
bardzo długo a gdy pomadka wyschnie, usta całkowicie się nie lepią i są
przyjemne w odczuciu.
Znacie
produkty firmy Revers?










