poniedziałek, 25 listopada 2019

#Wishlist Dresslily


Hello! This Friday is special, it's the BLACK FRIDAY(Nov. 29, 2019) , are you already gearing up to overfill your shopping appetites? It's shopping time! Moreover, Christmas is fast approaching and I started to do Christmas wishlist.  Today I want show you clothes from Dresslily. I'm a fan of their products. What do you think about my propositions? Let me know which item is your favourite. You can also check their website for more choices and check Christmas Promotion Dresslily.




It's time to refresh your wardrobe! Here are the new arrival: Christmas dress - CLIK

Christams code: XMAS19

DressLily prepare the best high-quality but low-prices products for you, make you free under all occasion for Monday to Friday


               CLIK - CLIK - CLIK 


            CLIK - CLIK - CLIK



code:DLBF20 with 20% OFF:

Over 10usd, save 2usd; Over 20usd, save 4usd; Over 30usd, save 6usd; Over 40usd ,save 8usd; Over 50usd, save 10usd; Over 60usd, save 12usd; Over 70usd, save 14usd; Over 80usd, save 16usd; Over 90usd, save 18usd; Over 100usd, save 20usd;Over 110usd, save 22usd; Over 120usd, save 24usd; Over 130usd, save 26usd; Over 140usd, save 28usd

niedziela, 3 marca 2019

NOU | Freesia - woda perfumowana dla kobiet


Hejka! Dziś w poście recenzja wody perfumowanej od firmy Nou. Nie ma co oszukiwać uwielbiam perfumy, wszelkie wody toaletowe, wręcz wszystko co pięknie pachnie . Przyznam szczerze, że nic tak bardzo nie poprawia mi humoru jak nowa woda perfumowana/ perfumy, których zapach wpasowuje się w moje gusta. Wiosna zbliża się wielkimi krokami, już nie mogę się doczekać, kiedy wszystko będzie budzić się do życia, kwiaty zaczną kwitnąć i otulać nas pięknymi zapachami, przede wszystkim te moje ulubione frezje, których zapach przetestowałam dzięki portalowi  Only You, któremu bardzo dziękuję.


Kilka słów o marce…

W pięknym języku katalońskim NOU znaczy nowy. Nowy zapach, nowe emocje, nowa jakość. Zapachy NOU powstają z najwyższej jakości składników naturalnych. Komponują je najlepsi perfumiarze z Francji, dbając o to, by zadowalały gust najbardziej wymagających odbiorców. Proste, czyste i eleganckie.
Zapachy NOU nie zawierają sztucznych barwników, ich kolory są naturalne. Trwałość zawdzięczają wysokiemu stopniowi nasycenia olejkami eterycznymi. Dla wód perfumowanych 10-20%, dla wód toaletowych 5-10%. W kolekcji NOU dostępne są zarówno zapachy dla kobiet, jak i dla mężczyzn. Proste, minimalistyczne flakony nie odciągają uwagi od tego, co ważne. Od zapachu.

Muszę powiedzieć, że przeglądając stronę tej marki troszkę się zawiodłam, ponieważ asortyment jest troszkę ubogi w ilość wód perfumowanych, jakie nam firma oferuje, ale ważne jest to, że zapachy naprawdę są trwałe, w końcu nie ważna jest ilość tylko jakość, prawda?


Woda perfumowana NOU Freesia

Od producenta: Nie sposób mu się oprzeć. Do ogrodu NOU Freesia wciągają cię orzeźwiające zapachy cytryny, bergamoty i galbanum. A gdy przystajesz i się rozglądasz, ogród oczarowuje cię kolorami kwitnących lilii, jaśminu, frezji i róż. Pragniesz, aby ta chwila trwała wiecznie. Chcesz ją zapamiętać na zawsze. Głęboko wdychasz nasycone zapachem kwiatów powietrze i odkrywasz ukryte dotąd akordy piżma, drzewa sandałowego, benzoinu i bursztynu.

NUTY ZAPACHOWE:
Nuta głowy: cytryna, bergamota, galbanum
Nuta serca: lilia, jaśmin, frezja, róża
Nuta bazy: piżmo, drzewo sandałowe, benzoin, bursztyn


Perfumy znajdują się w czarnym, matowym pudełeczku z błyszczącą grafiką, które robi wrażenie już od pierwszego momentu. Zawartość to mały, przezroczysty flakonik o pojemności  50 ml.  Jedyne co dla mnie jest małą wadą to zakrętka, która nie jest ściśnięta przy zamknięciu i trzeba uważać, aby nie złapać tylko za nią, co czasem mi się zdarza, kiedy sięgam po perfumy. Całość prezentuje się elegancko, lubię szklane, minimalistyczne, niekrzykliwe flakoniki, ponieważ moim zdaniem są takie kobiece i z klasą. 

Kwiatowy zapach…

Początki zapachu już wprawiły mnie w dobry nastrój, a to wszystko za sprawą frezji, którą uwielbiam. No cóż, zapach idealny dla mnie. Piękny, świeży, kwiatowy a zarazem orzeźwiający dzięki cytrynie, frezji i piżmie. Wyczuwalna na samym początku cytryna otula nasz nos orzeźwiającą słodyczą i łamie troszkę zapach bergamotki, za którą nie zbyt przepadam. Następnie w kolejnej nucie góruje róża, lilia i frezja. Kwiaty przeplatają się powodując, że całość jest lekka i niezobowiązująca - kwiatowa woń, która po prostu wciąga i sprawia, że chcemy więcej i więcej.  Kiedy zapach już jakiś czas jest na naszej skórze/ ubraniu uzupełniają go piżmo i benzoin, który ma słodki, ale nie mulący zapach wanilii, który wzbogaca całość kwiatów bogatą, słodką nutą. Ach… cała magia i piękno tej wody perfumowanej trwa przez cały czas noszenia, od pierwszego psiknięcia do ostatniej woni. Trwałość perfum oceniam na bardzo dobry, zapach utrzymuje się przez kilka godzin na skórze. Z pewnością świetnie sprawdzi się wiosną i latem.


NOU Freesia w moim odczuciu bardzo intensywna, orzeźwiająca i kobieca. Cytrusy, woń kwiatów, a w szczególności frezja towarzyszą nam przez całą żywotność zapachu, co jest wielkim plusem. Producent zapewnia, że nie sposób się oprzeć tym perfumom – ja się zgadzam, są niesamowite! Aromatyczna woń frezji, która gra tu pierwsze skrzypce jest dla mnie uwodzicielska, aromatyczna a przeplatając się z cytryną, różą i nutami drzewnymi tworzy świeży, orzeźwiający zapach.
Moja ocena: 5/5 (jeśli jesteście ciekawi zapachu perfumy są dostępne w Rossmanie za ok. 65zł).


Znacie perfumy Nou? Testowaliście jakiś z ich zapachów? Może zapach frezji? Koniecznie dajcie znać w komentarzu.

sobota, 19 stycznia 2019

REVERS COSMETICS


Hej kochani! Wreszcie mam chwilkę wolnego, ogarnęłam zdjęcia do tego posta i próbuję coś napisać, ale odczuwam brak weny… może to z powodu długiej nieobecności na blogu? Może zmęczenie bierze górę? Sama nie wiem, ale mam nadzieję, że post będzie miał ręce i nogi :D  Dziś znów kosmetycznie, mianowicie przygotowałam dla Was recenzję kosmetyków REVERS, w których jak Wiecie zakochałam się od pierwszego testowania. Jeżeli jesteście ciekawi mojej opinii na temat ich produktów to zapraszam do czytania.

Podkład NAKED SKIN MATCH


Zacznę od podkładu matującego, który wpisał się bardzo dobrze do mojego codziennego makijażu, ale to nic nowego, gdyż jak na razie nie zawiodłam się na żadnym z podkładów marki Revers. Podkład Naked Skin Match (ja wybrałam nr 3) znajduje się w szklanej buteleczce z pompką o pojemności 30ml. Boczne ścianki buteleczki są przezroczyste, przez co kontrolujemy zużycie podkładu. Matujący podkład jak sama nazwa wskazuje ma pełnić funkcję matującą i właśnie taką pełni. Nie mam idealnej cery a produkt świetnie kryje przebarwienia na twarzy. Co więcej, są ładnie wyrównane. Kosmetyk nie pozostawia jakichś grudek czy smug, bardzo dobrze się rozprowadza. Podkład ładnie ujednolica cerę, spaja ją  i nie tworzy sztucznej, matowej maski na twarzy. Wykończenie jest aksamitne, lekkie i świeże. 


Róż do policzków to kosmetyk, z którego ja niestety rezygnuje w moim codziennym makijażu, ponieważ źle się czuje i nie mogę się jakoś do niego przekonać. Róże często lubią płatać figle i tworzyć brzydki efekt końcowy. Na szczęście kosmetyk od Revers Cosmetics należy do takich produktów, które może z powodzeniem stosować amatorka i nie bać się żadnej wpadki urodowej. Ja skusiłam się kilka razy  na potrzebę recenzji, ale nic z tego. Co do produktu, róż jest bardzo dobrze napigmentowany i świetnie współpracuje z pędzelkiem, choć przy aplikacji troszkę pyli, ale dałam radę zapanować nad tym. Róż dobrze podkreśla kości policzkowe i pokrywa je lekkim kolorem. Muszę powiedzieć, że całość wyglądała całkiem nieźle. 

Cienie do powiek HD BEAUTY – EYESHADOW KIT


Kolej na cienie do powiek tej marki. Przyznam szczerze, że pierwszy raz nie miałam problemu z wyborem odcieni i od razu zdecydowałam się na nr 1. Cienie do powiek HD BEAUTY zawierają cztery kolory, mianowicie cień satynowy, metaliczny, perłowy i matowy. Dodatkowo cienie są  mocno nasycone, pigmentacja jest dobra. Formuła jest jedwabista a cień nie osypuje się przy aplikacji. Nie brylują się, dzięki czemu pozostawiają gładki, piękny odcień. Wystarczy niewielka ilość, aby powieka była muśnięta cieniem. Można nimi spokojnie budować intensywność. Co do trwałości – jest całkiem niezła, przy użyciu dobrej bazy utrzymują się nawet przez pół dnia.  

Pomadka do ust XL Lip Matt


Uwielbiam wszystkie pomadki matowe i jak z cieniami nie miałam problemu to tutaj miałam ogromny dylemat odnośnie koloru! Zdecydowałam się na dwie o zbliżonym odcieniu. Pomadki do ust zamknięte są w eleganckim opakowaniu i bardzo wygodne przy codziennym noszeniu. Sądzę, że połączenie czerni i złota zawsze się dobrze sprawdza. Standardowo pomadka jest w sztyfcie, wykręcana. Kosmetyk posiada konsystencję, jaką osobiście najbardziej lubię, mianowicie kremową, która świetnie pokrywa usta, wyrównując ich powierzchnię. Jest bardzo aksamitna i idealnie się rozprowadza, łatwo i miękko. Dodatkowo pomadka ma satynowe wykończenie, co sprawia że uzyskujemy piękny efekt końcowy z pięknym wyrazistym kolorem. Zapomniałabym dodać – trwałość – bardzo długo utrzymuje się na ustach, aczkolwiek nie ma tutaj aż takiej rewelacji. Mimo tego małego minusa jak najbardziej polecam! 

Kredka automatyczna do brwi EYE BROW ARTIST BLACK


Wyjątkowo łatwa i precyzyjna w użyciu automatyczna kredka do brwi ze szczoteczką. Woskowa formuła zapewnia naturalny i profesjonalny rezultat a sztyft kredki bardzo ładnie wypełnia niedoskonałości, przez co nadaje idealny kształt i kolor brwiom. Kredka wyposażona jest w praktyczną szczoteczkę, która rozczesuje i układa brwi, tworząc naturalny efekt. Kredka bardzo świetnie się prowadzi, jest miękka ale w żadnym wypadku nie kruszy się i nie łamie. Co więcej utrzymuje się bardzo długo na brwiach i nie ma potrzeby poprawiać ich w ciągu dnia.


Znacie kosmetyki Revers?