Hej
kochani! Wreszcie mam chwilkę wolnego, ogarnęłam zdjęcia do tego posta i
próbuję coś napisać, ale odczuwam brak weny… może to z powodu długiej
nieobecności na blogu? Może zmęczenie bierze górę? Sama nie wiem, ale mam
nadzieję, że post będzie miał ręce i nogi :D
Dziś znów kosmetycznie, mianowicie przygotowałam dla Was recenzję
kosmetyków REVERS, w których jak Wiecie zakochałam się od pierwszego
testowania. Jeżeli jesteście ciekawi mojej opinii na temat ich produktów to
zapraszam do czytania.
Podkład NAKED SKIN MATCH
Zacznę od podkładu matującego,
który wpisał się bardzo dobrze do mojego codziennego makijażu, ale to nic
nowego, gdyż jak na razie nie zawiodłam się na żadnym z podkładów marki Revers.
Podkład Naked Skin Match (ja wybrałam nr 3) znajduje się w szklanej buteleczce
z pompką o pojemności 30ml. Boczne ścianki buteleczki są przezroczyste, przez
co kontrolujemy zużycie podkładu. Matujący podkład jak sama nazwa wskazuje ma
pełnić funkcję matującą i właśnie taką pełni. Nie mam idealnej cery a produkt
świetnie kryje przebarwienia na twarzy. Co więcej, są ładnie wyrównane. Kosmetyk
nie pozostawia jakichś grudek czy smug, bardzo dobrze się rozprowadza. Podkład
ładnie ujednolica cerę, spaja ją i nie tworzy
sztucznej, matowej maski na twarzy. Wykończenie jest aksamitne, lekkie i
świeże.
Róż do policzków to kosmetyk,
z którego ja niestety rezygnuje w moim codziennym makijażu, ponieważ źle się
czuje i nie mogę się jakoś do niego przekonać. Róże często lubią płatać figle i
tworzyć brzydki efekt końcowy. Na szczęście kosmetyk od Revers Cosmetics należy
do takich produktów, które może z powodzeniem stosować amatorka i nie bać się
żadnej wpadki urodowej. Ja skusiłam się kilka razy na potrzebę recenzji, ale nic z tego. Co do
produktu, róż jest bardzo dobrze napigmentowany i świetnie współpracuje z
pędzelkiem, choć przy aplikacji troszkę pyli, ale dałam radę zapanować nad tym.
Róż dobrze podkreśla kości policzkowe i pokrywa je lekkim kolorem. Muszę
powiedzieć, że całość wyglądała całkiem nieźle.
Cienie do powiek HD BEAUTY – EYESHADOW KIT
Kolej
na cienie do powiek tej marki. Przyznam szczerze, że pierwszy raz nie miałam
problemu z wyborem odcieni i od razu zdecydowałam się na nr 1. Cienie do powiek
HD BEAUTY zawierają cztery kolory, mianowicie cień satynowy, metaliczny,
perłowy i matowy. Dodatkowo cienie są
mocno nasycone, pigmentacja jest dobra. Formuła jest jedwabista a cień
nie osypuje się przy aplikacji. Nie brylują się, dzięki czemu pozostawiają
gładki, piękny odcień. Wystarczy
niewielka ilość, aby powieka była muśnięta cieniem. Można
nimi spokojnie budować intensywność. Co do trwałości – jest całkiem niezła,
przy użyciu dobrej bazy utrzymują się nawet przez pół dnia.
Pomadka do ust XL Lip Matt
Uwielbiam wszystkie
pomadki matowe i jak z cieniami nie miałam problemu to tutaj miałam ogromny
dylemat odnośnie koloru! Zdecydowałam się na dwie o zbliżonym odcieniu. Pomadki
do ust zamknięte są w eleganckim opakowaniu i bardzo wygodne przy codziennym
noszeniu. Sądzę, że połączenie czerni i złota zawsze się dobrze sprawdza.
Standardowo pomadka jest w sztyfcie, wykręcana. Kosmetyk posiada konsystencję,
jaką osobiście najbardziej lubię, mianowicie kremową, która świetnie pokrywa
usta, wyrównując ich powierzchnię. Jest bardzo aksamitna i idealnie się
rozprowadza, łatwo i miękko. Dodatkowo pomadka ma satynowe wykończenie, co
sprawia że uzyskujemy piękny efekt końcowy z pięknym wyrazistym kolorem.
Zapomniałabym dodać – trwałość – bardzo długo utrzymuje się na ustach,
aczkolwiek nie ma tutaj aż takiej rewelacji. Mimo tego małego minusa jak
najbardziej polecam!
Kredka automatyczna do brwi EYE BROW ARTIST BLACK
Wyjątkowo łatwa i
precyzyjna w użyciu automatyczna kredka do brwi ze szczoteczką. Woskowa formuła
zapewnia naturalny i profesjonalny rezultat a sztyft kredki bardzo ładnie
wypełnia niedoskonałości, przez co nadaje idealny kształt i kolor brwiom. Kredka
wyposażona jest w praktyczną szczoteczkę, która rozczesuje i układa brwi,
tworząc naturalny efekt. Kredka bardzo świetnie się prowadzi, jest miękka ale w
żadnym wypadku nie kruszy się i nie łamie. Co więcej utrzymuje się bardzo długo
na brwiach i nie ma potrzeby poprawiać ich w ciągu dnia.
Znacie kosmetyki Revers?










