Hej! Zastanawialiście się kiedyś nad tym, kto
to taki „prawdziwy przyjaciel”, czy macie wokół siebie taką osobę? W dzisiejszych czasach bardzo trudno
nawiązać przyjaźń. Najczęściej jest ona krótkotrwała,
bądź internetowa. Mogłoby się wydawać, że przyjaciela mamy na wyciągnięcie
ręki, bo przecież „mamy tylu znajomych na facebooku”. Oczywiście są to osoby, z
którymi kiedyś przeżyliśmy wiele wspaniałych chwil, ale czy tak naprawdę mamy kogoś, kto
przybiegnie w każdej chwili, doradzi, będzie z tobą w trudnych chwilach? Sądzę, że jest mało takich osób, a jeśli ktoś
naprawdę posiada duże grono prawdziwych przyjaciół, to po prostu jest
szczęśliwcem! A czemu poruszam tą tematykę jeszcze przed świętami? Właśnie,
jako że mieszkam obecnie w Warszawie zauważyłam, jak ludzie atakują galerie
handlowe. Gorączka przedświąteczna, prezenty i ze wszystkich stron tylko jedno:
KUPUJ! Ludzie kupują nowe gadżety dla bliskich goniąc od sklepu do sklepu i od
promocji do promocji. Mam wrażenie, że wtedy magia świąt traci urok. Zaczyna
nam się kojarzyć z długimi kolejkami w sklepie, z nieuprzejmością, bo przecież
jak ktoś stoi 2h w kolejce to jest zły i opryskliwy dla innych. Nie sądzicie, że lepiej spędzić ten czas z
bliskimi? Starać się pomóc w przygotowaniach? Na pewno to będzie najlepszy prezent
niż jakiś tam dodatkowy gadżet. Oczywiście nie to, że jestem przeciwna
kupowaniu prezentów, ale chyba one nie są najważniejsze? Myślę, że powinniśmy skupić się przede
wszystkim na rodzinie i przyjaciołach, którzy potrzebują naszej obecności, tym
bardziej, że nie spędzamy dużo czasu na
co dzień.
Piosenka świąteczna:













